Nienawidzę AI-zarówno jako po japońsku oznaczającego słowa jako "miłość" a już tym bardziej jako sztuczna inteligencja. Jak ktoś mi mówi,że niby jestem inteligentna to się obrażam bo inteligencje Gardner wyróżnił wielorakie-począwszy od matematycznej a matematyki nie umiem i nienawidzę a skończywszy na Chibi Chibnej inteligencji emocjonalnej z empatią na czele.
Dlatego gdy przeczytałam tai oto artykuł o AI to od razu wiedziałam,że nienawidzę tegoż oto dobrodziejstwa kultury:
https://android.com.pl/tech/1026623-ai-potrafi-omijac-zabezpieczenia/
Nie znoszę więc nie używam wszelkich czatów GPT-wolę poradzić się normalnego człowieka niż pustej maszyny. Ponadto gdy słyszę o tym,że np jakaś kobieta zabiła się bo...czat GPT jej to poradził i dokładnie opisał jak ma to zrobić to naprawdę to już jest karalne aby namawiac kogoś do takich rzeczy!!! Wszelkie AI ma niby w przyszłości zastąpić w niektórych działaniach człowieka ale nie jest ono w stanie ani obiektywnie ani subiektywnie ocenić co i jak bo nie ma takie AI kręgosłupa moralnego tylko "analizuje dane" po swojemu i wychodza z tego czasem dziwne kwiatki.
Pod przykład jeśli Amerykanin napisał by sobie w wyszukiwarkę google słowo "shine" u Japończyka znaczy to samo słowo nie "świecić" a "zdychać" więc nie wiadomo czy taki chat GPT potrafiłby odróżnić w jakim kontekście dane słow było w google wyszukiwane. Czy ktoś szukał czegoś co świeci w ciemności czy szukał kogoś kto zdechnął...
Tak więc szukając fraz w google a zwłaszcza w innych językach konkretne słowa mogą oznaczać całkiem co innego niż niewinne słówko. Podobnież jest z niemieckiem "zakrętem" jaki u nas po polsku to słow kojarzy się z panią lekkich obyczajów. Tak to już bywa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz